May 2011
April 2011
February 2011
January 2011
Grudzień 2010
Listopad 2010
Październik 2010
Wrzesień 2010
Sierpień 2010
Lipiec 2010
Maj 2010
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Luty 2010
Styczeń 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Październik 2009
Wrzesień 2009
Lipiec 2009
Czerwiec 2009
Maj 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007



No hej,
Friday, 29 May 2009

Trzy miesiące minęły od ostatniego posta. Pewnie niektórzy już tracili nadzieję że coś się jeszcze ruszy, a inni z kolei już zacierali ręce z uciechy :)
Przez ten czas Otrzymałem kilka słownych pośrednich i bezpośrednich ponagleń, a ostatnio w księdze gości odnotowałem jeden wpis motywacyjny.

Początki przestoju były efektem zmasowanego ataku wirusów na serwer, na którym utrzymywana jest strona. W efekcie ataków w przeciągu kilku minut kilkaset plików na serwerze było infekowanych co powodowało złe działanie witryny i pośrednio mogło odsyłać oglądających do stron z różowymi paniami (niektórzy pewnie by się ucieszyli :). Kilkakrotnie ręcznie odwirusowywałem wszystkie pliki, ale po piątym czy szóstym ataku się poddałem. Na dodatek nie byłem w stanie określić czy wina leży w starym systemie strony (zrobiłem ją ponad dwa lata temu), wirusach na moim komputerze, w bazie danych, czy po stronie nieszczelnego systemu firmy hostingowej utrzymującej serwer. Z upgradem do nowszej wersji joomli (czyli przeniesienie całości na nowszy system) jest chyba więcej roboty niż z budową całego serwisu od początku, a budowa od początku to w moim obecnym przypadku ze 2-3 miesiące roboty lub ze 2 tysiące zł gdybym miał to komuś zlecić. Zablokowałem system i tkwiłem w miejscu. Po jakimś czasie okazało się, że z wirusami nie daje sobie rady właśnie firma hostingowa - ale nie będę zadręczał czytelników i oglądaczy detalami technicznymi. Suma summarum aktualnie jadę na lekko prowizorycznym rozwiązaniu, które grozi atakiem wirusów wyłącznie w momencie wgrywania przeze mnie nowych zdjęć na serwer. Ryzyko znacznie mniejsze, ale ciągle jest. Ale presja społeczna również, co w sumie cieszy :)

Druga rzecz to mój nowy temat - założyłem firmę (m.in. fotografia - głównie dla firm i instytucji, sztuka, stock), a w ramach jednej z jej działalności uruchomiłem buduję nową markę, która bardzo mnie pochłania.

Ladys and gentelmen, przedstawiam immage.pl Czar z obrazu. Od razu.

Image

W ramach tego projektu sprzedaję moje zdjęcia i grafiki wykonane w formie wielkoformatowych obrazów do zawieszenia na ścianę, wydrukowanych na płótnie i naciągniętych na drewniane krosna. Dzięki tej działalności mogę realizować się artystycznie i równocześnie materialistycznie :)
Na razie sprzedaż odbywa się tylko poprzez Allegro i znajomych, ale myślę że do miesiąca uruchomię firmowy sklep internetowy (prace trwają), do którego będę wrzucał dalsze wzory. W zasadzie chciałem poczekać z ogłoszeniem immage aż skończę robić sklep internetowy, ale trwałoby to jeszcze pewnie z miesiąc, więc zdecydowałem się jednak aby odpuścić temu pomysłowi.

Sprawa jest rozwojowa - na dzień dzisiejszy do oferty wrzucam część z istniejących zdjęć i grafik - jestem mniej więcej w 1/3 pracy. Gdy skończę, zacznę robić nowe zdjęcia i grafiki i będę uaktualniał ofertę na bieżąco. Zapraszam do zakupów, dla znajomych rabaty i indywidualne podejście :)

W oczywisty sposób firma bardzo angażuje mnie czasowo, ale nowe zdjęcia wciąż powstają. Będzie dużo materiału.

Maj się mai, ale wrzucam w tej chwili trochę zaległości. Proszę o wsparcie, feedback - bo to motywuje - i wysoką oglądalność.

Pozdrawiam wszystkich.
Wasz Piotrek z rodziną.

Piwko86 2009-05-31 13:26:01
A już myślałem, że Twój blog odszedł w zapomnienie! Jednak nie! Super! Będę, więc przybywał dalej 
 
Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w prowadzeniu własnej działalności:)
arn 2009-06-07 10:23:49
RSS by nie zaszkodził imo
apisiv 2009-06-18 22:38:39
Szacun.. ogladalem na allegro i efekt jest piekny.. Oj czuje, ze jak to pokaze malzonce zacznie sie wiercenie dziury w brzuchu... moim brzuchu:)

Only registered users can write comments.
Please login or register.

 
 
© 2018 photoactive.chicadii.com

© Piotr Borys Sikora Żory, chicadii.com 2005-2011
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów z tej witryny (oprócz niekomercyjnego użytku domowego) wymaga zgody autora.
Serwis powstał przy użyciu doskonałych, darmowych narzędzi Joomla! oraz Gallery2 wraz z subkomponentami